piątek, grudnia 31, 2010

HNY2011

Ostatni tegoroczny wpis.

|NO EXIF|
Szczęśliwego Nowego Roku!

loubega

Krótki wypad do Lubogoszczy.

|NO EXIF|
Na jeziorze sławskim stoją: Janusz, Marek i Ania.

wtorek, grudnia 28, 2010

toil

Mój pierwszy raz ...

|NO EXIF|
z pierwszą klasą ;)

poniedziałek, grudnia 27, 2010

west

W Łodzi słonecznie jak nigdy!

|1/640|f3.5|50mm|ISO 200|
W kebab'barze na "Chinatown" z głośników sączył się Grechuta.

niedziela, grudnia 26, 2010

Ktn_Ldz

Trasa Łódź Widzew -> Kutno.

|1/1600|f3.5|50mm|ISO 400|
Znowu w Łodzi.

wtorek, grudnia 21, 2010

lipton

Fragment większej całości.

|NO EXIF|
Cień nie do końca wyszedł.

poniedziałek, grudnia 20, 2010

herr

Dawno nic nie było.

|NO EXIF|
Fragment z pewnego cyklu.

środa, grudnia 15, 2010

mrok

Ciągle jest ciemno i szaro za oknem.

|1/80|f2.0|50mm|ISO 400|
Niezależnie od pory.

poniedziałek, grudnia 13, 2010

tutbrasz

Niezły layout.

|1/125|f5,6|105mm|ISO 250|
Dzisiaj w tajnej szafce znalazłem.

niedziela, grudnia 12, 2010

sick

Kurtka z żołądkowej gorzkiej.

|1/80|f5.6|24mm|ISO 400|Flash|
Nie znoszę przeziębień :(

piątek, grudnia 10, 2010

zimmkul

Zima znikąd się nie bierze.

|1/100|f3.5|50mm|ISO 100|
Z racji tymczasowych roztopów, w kaloszach poszedłem na basen.

środa, grudnia 08, 2010

diskawey

Moje pierwsze makro, to zdjęcie akurat na minimalnym wysunięciu mieszka.

|1/160|f16|50mm|ISO 100|3xFLASH|miech+2cm|
Turkuć podjadek (Gryllotalpa gryllotalpa).

achromat

Wyjątkowo dzisiaj zrobiliśmy jakieś zdjęcia.

|1/125|f5.6|85mm|ISO 400|FLASH|
Biało jak na dworze.

środa, grudnia 01, 2010

strzemm

Byliśmy dzisiaj na Strzemińskim w MS2.

|1/160|f3.2|50mm|ISO 2000|
Trudno żeby nam się nie podobało ;) ale kuratorska wizja ułożenia wystawy składającej się na jakiś wzór lub napis, widoczny z lotu ptaka to przesada. Widz i tak nie jest w stanie tego zobaczyć :-P

wtorek, listopada 30, 2010

paralish

W Łodzi totalny kataklizm.

|1/125|f3.2|50mm|ISO 2000|
Wracaliśmy z Targowej prawie 1,5h i to pociągiem z dworca fabrycznego na widzewski, bo komunikacja miejska przestałą funkcjonować. Na pętle nie dojechał żaden tramwaj :( Chyba nie idę jutro do szkoły.

poniedziałek, listopada 29, 2010

mar

Krótki plener poza Łodzią.

|NO EXIF|
"Noszę białę skarpetki, żeby wiedzieć kiedy je zmienić." [Kolega]

sobota, listopada 27, 2010

dajart

Byliśmy dziś z Maciejem w "Atlasie sztuki" na wystawie: "Brzuch Atlasa".

|1/40|f2.0|50mm|ISO 6400|
Jako totalny laik i ignorant chyba nie powinienem zabierać głosu w kwestii tzw. "ważnych wystaw" ale mam niepohamowaną chęć napisania czegoś o tym co zobaczyłem.
Pan Józef Robakowski, kurator wystawy opisuje to wydarzenie jako "operację mentalną realizowaną w geście: nieprzewidywalnym, fenomenalnym, kosmicznym, niepospolitym, rewolucyjnym, szczególnym, dziwacznym, seksualnym, blagierskim, sarkastycznym, unikalnym, perwersyjnym, humorystycznym, odchylonym, spektakularnym, ekscentrycznym, podskórnym, nieprzyzwoitym, fantastycznym, groteskowym, niewiarygodnym, osobliwym, wynaturzonym, absurdalnym, tandetnym, magicznym, oburzającym, złowieszczym, nieodpowiedzialnym...". Przy mojej nikłej wiedzy na tematy dotyczące sztuki sądzę, że większość z tych przymiotników niestety w żaden sposób nie odnosi się do wystawy. Nie należy nazywać tych prac rewolucyjnymi a tym bardziej fantastycznymi (to ulubione określenie prof. Robakowskiego). Kilka eksponatów zakupionych na rynku bałuckim faktycznie może być zaskakującymi w miejscu jakim jest galeria sztuki tylko czy nie mając żadnego punktu odniesienia faktycznie chcemy je tam oglądać? Kolorowa woskowa para postaci biorąca kąpiel faktycznie jest obiektem osobliwym, tylko czemu ma to służyć?
Nie rozumiem, dlaczego widz w zupełnej ciemności ma poruszać się z latarką w ręku? Jeśli jest to prezentacja kolekcji galerii Atlasu Sztuki to można potraktować to jako zaglądanie w jej "magazyny". Jednak udziwnienie samo w sobie nie uatrakcyjnia ekspozycji i nie wiem czemu ma służyć?
Nie udało mi się odczytać klucza wystawy, a podejrzewam że taki był jednak niezrozumienie może wynikać z braku znajomości katalogu z tekstami autorstwa prof. Grzegorza Dziamskiego i Stacha Szabłowskiego oraz rozmowy, jaką z Józefem Robakowskim przeprowadziła Ewa Gorządek, być może rozjaśniłoby mi to idee tam zawarte.
Mam jeszcze jedną a w zasadzie dwie uwagi dotyczące tego wydarzenia. Uważam, że organizator ("kurator") wystawy nie powinien prezentować największej liczby prac nawet, jeżeli jest artystą wybijającym się ponad resztę. Po drugie na pewno zapamiętam fotografie Ireny Kalickiej i choćby dlatego warto się tam wybrać (u góry).

środa, listopada 24, 2010

florafa

Jest pechowo.

|1/80|f3.5|50mm|ISO 400|
"Fotografia cyfrowa jest bezcielesna." [Tomasz Ferenc]

wtorek, listopada 23, 2010

czuz

Na szczęście już po wyborach.

|MJU|
W niektórych miejscach do tej pory można zobaczyć stare plakaty wyborcze.

poniedziałek, listopada 22, 2010

wash

Krótki wypad do Kutna.

|1/640|f2.5|50mm|ISO 200|
Myjnia.