środa, marca 27, 2013

mniejszaO

Mniejsza o zdjęcie.


Wczoraj rano było -8C, planuję w lany poniedziałek rzucać śnieżkami w ludzi.

poniedziałek, marca 25, 2013

bieda

Widziałem dziś bezwstydnego, młodego bezrobotnego w PUPie.


Rozmawiał przez iPhone'a (co najmniej 4), na kolanach miał iPad'a (ver. przynajmniej 2/3), a na ręku miał Longines'a (co prawda w wersji Heritage ale zawsze to automat).

niedziela, marca 24, 2013

trzynastka

Byłem w szkole


i na Targach FVF.


Widziałem trzy fajne rzeczy.

wtorek, marca 19, 2013

rezerwacja

W drodze powrotnej z Urzędu Skarbowego.


PITy mam w tym roku z głowy.

poniedziałek, marca 18, 2013

studio2

Niedawno kolega podzielił się ze mną swoim spostrzeżeniem.


Z szerszego kontekstu wyszło, że zrobić doktorat to nie jest głupia rzecz.

piątek, marca 15, 2013

zimazla

Zawsze lubiłem jasne zdjęcia.


Nie ma to jak wiosna.

niedziela, marca 10, 2013

zielen

Długo dojrzewał ten negatyw.


Prehistoryczne fotografie z zeszłego roku.


Zeskanował mi Wojciech

wtorek, marca 05, 2013

in_situ

Poniżej obiekt znajdujący się w jednej z zielonogórskich instytucji publicznych. Poniżej zamieszczam opis dołączony przez anonimowego twórcę (jest długi ale interesujący).


Galeria Dzieł Samoistnych "IN SITU" prezentuje

Tytuł dzieła: ENDOGENNA ABERRACJA ZEWNĘTRZNOŚCI
Technika: Kilkuwarstwowa nakładana farba do ścian wewnętrznych na podłożu tynku cementowo-wapiennego infiltrowana wodą z sieci wodociągowej i/lub ściekami płynnymi bytowymi, miejscowo grzybnia grzybów pleśniowych (tymczasowo obumarła).
Czas powstania: Przełom XXI XXI wieku.
Opis: Siła przekazu dzieła tkwi w samoistnej destruktywnej transformacji i wyeksponowaniu poprzez stochastyczną alokację pseudo-twórczego tworzywa. Substancja dzieła - pierwotnie schematycznie uporządkowana, tkwiąca w banale i monotonii funkcjonalności - poprzez wielomiejscowe rozległe rozerwanie konwencjonalnej struktury emanuje estetycznym niepokojem w kierunku przypadkowych odbiorców angażując ich zmysły i zaburzając poczucie harmonii. To co dotychczas tkwiło ukryte i uwięzione w utylitarnej formie - trwale zespolone, spolegliwe, stabilne i pozornie przewidywalne - na skutek niezamierzonej ingerencji materii w stanie płynnym - niesubordynowanej, zbuntowanej, uwolnionej z okowów sztucznych systemów, w których zamknął ją człowiek - uległo modyfikacji i obnażone w dysharmonicznej nieciągłości atakuje incydentalnego widza niezamierzoną nachalnością turpistycznej ekspresji. Ów miejscowy bierny i niemy bunt nieożywionej materii (, jeśli pominąć jej tymczasowego "biologicznego koalicjanta" w postaci pleśniowej grzybni) konsekwentnie angażuje zmysły mimowolnych odbiorców wprowadzając znaczeniowy dysonans i percepcyjne zamieszanie w pozornie przewidywalną z założenia estetycznie "bezpieczną" i zasadniczo sensualnie jałową rzeczywistość urzędowych korytarzy.

poniedziałek, marca 04, 2013

szuting

Za pamięci, pozostałości po jednej z dwóch starych leśnych strzelnic.


Na terenie tej drugiej ktoś strzelał z ostrej broni, więc się nie zbliżałem.

wtorek, lutego 26, 2013

krecik

Roztopy to moja ulubiona pora roku.


Lubię jeszcze jak mży i wieje.

niedziela, lutego 24, 2013

rzenóa

Niech się już skończy ta zimowa żenada.


Bardzo bym sobie tego życzył.

piątek, lutego 22, 2013

mandaryna

Już tydzień leży


i ciągle nie mam ochoty.

wtorek, lutego 19, 2013

niedziela, lutego 17, 2013

pijon

Piony to u mnie rzadkość. 
Przedwczoraj spotkałem w nocy 8 dzików ale nie zrobiłem foty. Spękałem.

piątek, lutego 15, 2013

wale14

Walentynkowa fota, w swoim stylu.


Nie ma to jak wyjść czasem z lasu na miasto.

wtorek, lutego 12, 2013

mur_BRL

Mur berliński tuż pod domem.
To się nazywa Europa.

niedziela, lutego 10, 2013

b_na_b

Tu było miejsce na suchar, czyli blok na blog.
Z racji mody, wygody i frajdy poddałem się komórkowym fotografiom i od jakiegoś czasu korzystam z instagrama. Można mnie ogarnąć TUTAJ. Jakby co - zapraszam, ostatnio częściej wrzucam tam nowe klateczki ;-)

środa, lutego 06, 2013

aLLegro

Stwierdziłem, że sfotografuje jakieś przedmioty na allegro.
Swoją drogą szukam specjalisty od znaczków pocztowych i ewentualnie kart telefonicznych. Mam do sprzedania 6 klaserów znaczków z całego świata, sporo amerykańskich z lat 30-70' i około 600 kart telefonicznych (głównie Polska, Niemcy, Włochy), z czego 2/3 w klaserach. Po co to zbierałem?

poniedziałek, stycznia 28, 2013

1+1=2

Odwiedzili mnie w lesie Kora z Bocianem.
Jutro może wrzucę jakieś poważniejsze zdjęcie.

niedziela, stycznia 20, 2013

korbocjon

Johnny wpadł na chwilę.
Od lewej Kora, Bocian i Johnny.

poniedziałek, stycznia 14, 2013

Widzew_Pzn

Widzew w Poznaniu.
Krótkie ale treściwe odwiedziny.

wtorek, stycznia 08, 2013

lalalans

W ramach odświeżenia portfolio wrzuciłem parę nowych rzeczy z 2012 (jedna z nich to kooperacja (-:).
Zapraszam na www.pastyrczyk.com.

poniedziałek, stycznia 07, 2013

szmata_2013

Nie ma to jak przywitać Nowy Rok wymownym zdjęciem.
W sobotę (pierwszy raz) byłem na meczu koszykówki (Tauron Basket Liga) w hali CRS. Świetna atmosfera, super hala, dobrze logistycznie rozplanowane wejścia ale do NBA dzielą nas lata świetlne. A szkoda :(

niedziela, grudnia 30, 2012

prorost

Kolejna nieudana próba.
Porost [20mm].

piątek, grudnia 28, 2012

after

Łysy teraz tak świeci, że śmiało można przez las bez latarki śmigać. Szkoda tylko, że choroba mnie uziemiła na kolejny tydzień w domu.
W Sylwestra też nie poimprezuje :(

niedziela, grudnia 23, 2012

merry

Trochę kiepski ten świąteczny upload.
W związku z nim życzę wszystkim przede wszystkim zdrowych, spokojnych i wesołych Świąt Bożego Narodzenia. A w razie gdybym nie wrzucił nic świeższego przed końcem grudnia - fotografującym życzę lepszych zdjęć od tego powyżej, masy pomysłów i po prostu pomyślności w nadchodzącym Nowym Roku.

niedziela, grudnia 16, 2012

i-zima

Znajoma ostatnio sprzedała mi świetny patent na obsługę i-pada zimą.
Trzeba kupić i-parówkę w i-mięsnym i można śmigać po sieci przy -100C.

czwartek, grudnia 13, 2012

14dni_offline

14 dni offline - oby się to więcej nie powtórzyło (las wchłonął transfer).
Sporo czasu spędziłem w Łodzi.
Praca nad dyplomem wzbogaciła mnie o 3 siwe włosy.

niedziela, listopada 25, 2012

xAVI

Ania z Xavim wpadła do lasu.
Żałuję, że nie poszedłem na Pink Freud :(

wtorek, listopada 20, 2012

ruk

Dla kontrastu
Inny nastrój.

niedziela, listopada 18, 2012

mROCK

Kiepsko mi się piszę...
bo mój biorytm intelektualny na dziś to -100%, choć w sumie zazwyczaj tyle mam.

czwartek, listopada 15, 2012

wtorek, listopada 13, 2012

eMgrrrrrrrrr

Piszę pracę.
Chcę zostać magazynierem sztuki.

niedziela, listopada 11, 2012

11_11_12

W związku ze świętem narodowym i pewnymi skojarzeniami, pozwolę sobie zacytować znajomą.
I'm Polish, I'm sad since I was born. Marla

sobota, listopada 10, 2012

tok_talk

Byliśmy na spacerze w lesie.
Tam mamy najbliżej.

czwartek, listopada 08, 2012

góra_żwiru

Z tego ma być droga do lasu.
Teraz mniej będę brodził w błocie.

niedziela, listopada 04, 2012

inf

Niezbyt często zdarza mi się oglądać telewizję śniadaniową ale przedwczoraj dowiedziałem się kilku interesujących rzeczy.
Szczególnie wzbogaciła mnie informacja o tym, że Marcin Tyszka ma wannę w sypialni a obok VOGUEów prenumeruje także tygodnik działkowca.
Brak telewizora to błogosławieństwo.

sobota, października 27, 2012

frozen

Liście nawet nie spadły.
A ja nie zdążyłem napisać, że idzie jesień. W zeszłym tygodniu była przecież wiosna.

wtorek, października 23, 2012

folks_dojcz

Jeszcze kilka fotografii z Berlina.
To był super wyjazd z piękną pogodą.
Przy okazji przypomniałem sobie co znaczy nicht schießen, genau i kaputt...
i Du bist hamma! - czego niestety nie testowałem.

poniedziałek, października 22, 2012

beer_lin

Byliśmy w Berlinie.

Na Festiwalu światła i Europejskim Miesiącu Fotografii.
Mieszkaliśmy na 13 piętrze, na Potsdamer Straße.

czwartek, października 18, 2012

AJ-photo

Po prostu nie mogłem się powstrzymać.

Oby to był pierwszy i ostatni raz.

niedziela, października 07, 2012

izoLAS_ja

Na weekendy ginę w lesie.

Z lenistwa nigdzie się nie ruszam.

środa, października 03, 2012

bang_bang

Kolejny dzień zwiedzania okolicy.
Dzisiaj ogarnęliśmy poniemiecką strzelnicę i powstające Intermarche.

poniedziałek, października 01, 2012

susza

Nie kąpałem się w tym roku.
Na otwartym basenie oczywiście.
Bo lato było za krótkie.