Krótki wypad do Ochli na "Dożynki lubuskich winnic".

Był darmowy wiejski poczęstunek, czyli chleb ze smalcem, własnej roboty paprykarze, kiszone ogóry, babki, ciasta i wiele wiele innych.
Niestety niczego nie spróbowałem, bo nie byłem głodny, ale ten dobry (syty) czas skończy się za (dosłownie) kilka dni :)