Ania otwiera agroturystykę nad jeziorem, nazywa się Dom4a.
Wieś jest taka hipsterska :-).
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ziela. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ziela. Pokaż wszystkie posty
niedziela, kwietnia 28, 2019
wtorek, lipca 28, 2015
piątek, kwietnia 10, 2015
stalking
Ostatnio zastanawiałem się czy istnieje pojęcie miękkiego cyberstalkingu.
Oczywiście analizowałem to z punktu widzenia ofiary...
Oczywiście analizowałem to z punktu widzenia ofiary...
Etykiety:
fundacja salony,
marek,
portret,
sciana,
zg,
ziela,
zielona gora
niedziela, czerwca 05, 2011
piątek, grudnia 31, 2010
piątek, sierpnia 13, 2010
mitte
Miło było spotkać się nieco większą animacyjną grupą.

Od lewej Ola, Marek, Jaro, Ziela, Johnny i Niecia. A w międzyczasie byli jeszcze Karola, Pelo, Kora i Bocian (niemal wszyscy z animacji).

Od lewej Ola, Marek, Jaro, Ziela, Johnny i Niecia. A w międzyczasie byli jeszcze Karola, Pelo, Kora i Bocian (niemal wszyscy z animacji).
Etykiety:
guci,
janusz,
jarecki,
ola,
palmiarnia,
zg,
ziela,
zielona gora
sobota, maja 02, 2009
wtorek, listopada 25, 2008
ikeafreefood
Najpierw była IKEA, 4 hot dogi, jeden kubeczek na picie i ciągłe dolewki na żula.

i Ice cream oczywiscie - jeden wafelek i kilka gratisowych lodzików. Samoobsługa bywa super.

Jedna z jakichs tam ekspozycji. Od lewej Johnny, ja i Ziela. Nie wiem dlaczego, ale kupiłem komplet sztućców. Stwierdziłem, że skoro już jestem to cos kupie, żeby nie było design Carl-Gustaf Johansson - nie wiem czy to dobrze, ale brzmi poważnie.

W drodze powrotnej Channel powiedziała nam, że ulicę dalej otwierają nowy sklep w związku z czym rozdają reklamówki z żarciem, a w niej: +chusteczki dla bobasa, +szynka schwarzwaldzka, +dżem, +chleb (ciemny!), +sok wieloowocowy, +kawa. Oczywiscie bieglismy, żeby też się załapać i 3 ostatnie torby stały się nasze!

A na koniec narodowe potrawy. Wspólnymi siłami ugotowalismy bigos.

i Ice cream oczywiscie - jeden wafelek i kilka gratisowych lodzików. Samoobsługa bywa super.

Jedna z jakichs tam ekspozycji. Od lewej Johnny, ja i Ziela. Nie wiem dlaczego, ale kupiłem komplet sztućców. Stwierdziłem, że skoro już jestem to cos kupie, żeby nie było design Carl-Gustaf Johansson - nie wiem czy to dobrze, ale brzmi poważnie.

W drodze powrotnej Channel powiedziała nam, że ulicę dalej otwierają nowy sklep w związku z czym rozdają reklamówki z żarciem, a w niej: +chusteczki dla bobasa, +szynka schwarzwaldzka, +dżem, +chleb (ciemny!), +sok wieloowocowy, +kawa. Oczywiscie bieglismy, żeby też się załapać i 3 ostatnie torby stały się nasze!

A na koniec narodowe potrawy. Wspólnymi siłami ugotowalismy bigos.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)






